Agape - Agencja doradcza i wydawnicza

Poradniki Agape Poradnia językowa

Facebook Agape

Custom i content publishing

Twitter

Blog Agape o custom publishing

Blog Agape o newsletterach

Blog Agape o komunikacji i mediach

Kontakt

English






Tadeusz Baranowski, Agape
Jak tytułować osoby duchowne

Prawidłowe zwracanie się do osób pełniących ważne funkcje religijne sprawia wielu osobom trudność, bo tytułów i form jest dużo. To kwestia o tyle ważna, że ewentualne uchybienie może być odebrane jako obraza – nie tylko przez samego dostojnika, ale także przez wiernych.

Tytułowanie dostojników

Podczas jednej z pielgrzymek Jana Pawła II do Polski miało miejsce zdarzenie, którego opis świetnie może zilustrować problematykę tego tekstu. W Sejmie z papieżem spotkał się Naczelny Rabin Polski, Pinchas Menachem Joskowicz. Rabin, choć pochodzi z Polski, opuścił ją tuż po II wojnie światowej i przez większość życia mieszkał w Izraelu. Do Polski przyjechał dopiero pod koniec lat 80., żeby zostać Naczelnym Rabinem. Jego polszczyzna jest bardzo słaba i tym można tłumaczyć popełnione przez niego faux-pas. Zwrócił się on bowiem do Jana Pawła II per „panie papieżu”. Trzy dni później został odwołany z urzędu.





Ich Świątobliwości
Skoro już historia z papieżem w jednej z głównych ról otworzyła tekst, jego tytulaturą zajmijmy się jako pierwszą.

Prawidłowo do papieża należy zwracać się per „Wasza Świątobliwość”. Tak też należy pisać o nim w neutralnych światopoglądowo tekstach – „Jego Świątobliwość Benedykt XVI”. W tekstach, gdzie autorzy chcą okazać papieżowi maksimum szacunku i podkreślić swoje wyznanie, można papieża nazywać „Ojcem Świętym”. Ze względu na rozpowszechnienie wyznania katolickiego ten tytuł jest używany w Polsce częściej niż wersja neutralna.

Tytuł „Jego Świątobliwości” nie jest zarezerwowany tylko dla papieża – należy w ten sposób tytułować przywódców religijnych. Przykładem może być Dalajlama – kiedy Polskę odwiedza Tenzin Gjaco, media – zgodnie z regułami – informują o wizycie Jego Świątobliwości XIV Dalajlamy. Politycy również zwracają się do niego zgodnie z etykietą: „Wasza Świątobliwość”.

Pan rabin i pan imam
Względnie rzadkie kontakty Polaków z duchownymi muzułmańskimi spowodowały, że nie istnieje oficjalna forma, w której należałoby się do nich zwracać. Trzeba więc opierać się na wyczuciu.

Można też podejść do sprawy w następujący sposób: szczególne tytuły przysługują osobom duchownym. Islam dzieli się na dwa odłamy – sunnizm i szyizm. Sunnici nie uznają duchownych – ich imamowie nie są kapłanami, lecz tylko wybitnymi znawcami zasad islamu i Koranu, poważanymi, ale świeckimi. Można się więc do nich zwracać per „panie imamie”. Inaczej rzecz się ma z szyitami – w szyizmie istnieje pojęcie duchowieństwa. Duchownymi są ajatollahowie, następcy dwunastego imama. Jako do wysoko postawionych duchownych należy zwracać się do nich per „Wasza Świątobliwość” i pisać o nich „Jego Świątobliwość Ajatollah”.

W judaizmie nie występuje struktura podobna do hierarchii kościołów chrześcijańskich, dlatego nie da się wskazać nikogo, kto zasługiwałby na tytuł „przywódcy żydów” – w znaczeniu przywódcy religijnego. Na dodatek rabini, choć pełnią funkcje religijne i są duchowymi przewodnikami społeczności żydowskich, de facto nie są osobami duchownymi. Podobnie więc, jak we wspomnianym wcześniej przypadku imama, do rabina należy zwracać się „panie rabinie”.

Od proboszcza do prymasa
Kościół katolicki ma bardzo rozbudowaną i zhierarchizowaną strukturę – wiele stanowisk i funkcji, mnóstwo tytułów. Katolicyzm jest najlepiej zakorzenioną i najpowszechniejszą w Polsce religią, dlatego nazewnictwo i tytulatura są elementem tradycji, są także dokładnie skodyfikowane. Wprawdzie „księdzem” można tytułować każdego katolickiego kapłana (poza papieżem), bo nie musimy wiedzieć, jaki szczebel hierarchii piastuje (nawet kardynałowie chadzają czasem „po cywilnemu”), a każdy faktycznie jest księdzem, ale lepiej zwracać się do niego zgodnie z przysługującym tytułem.

Zatem do proboszcza: „księże proboszczu” lub „proszę księdza proboszcza”, do prałata: „księże prałacie” lub „proszę księdza prałata” i tak dalej, przez biskupa i kardynała, aż do prymasa.

Specjalne tytuły mają najwyżsi hierarchowie – biskupa i arcybiskupa należy tytułować „Wasza Ekscelencjo”, a pisać o nim „Jego Ekscelencja”. Kardynał to już „Jego Eminencja”. Jeżeli jesteśmy z purpuratem w bardziej poufałych stosunkach, znamy go od małego albo piastujemy bardzo ważną funkcję państwową, możemy (ale nie publicznie) zwracać się do niego „Ekscelencjo”, „Eminencjo”, bez dodawania członu „Wasza”. W formie pisanej ta poufała forma nie powinna występować, chyba że w prywatnym liście.

Ojczulek Padre
W pozostałych odmianach chrześcijaństwa do duchownych zwracać się należy „księże”, „ojcze”, „wielebny ojcze” itd. Właśnie z tym ojcowaniem wiąże się cytat, którym postanowiłem ten tekst zakończyć. Dość wesoły, choć opisujący niewesołą rzeczywistość.

„Mostowskiego dziwił kontrast między dziennym a nocnym Gardim. W dzień kapłan rozmawiał o zupie, o nowo przybyłych, ustalał z sąsiadami zasady wymiany dziennej racji żywnościowej, wspominał ostre, przyprawione czosnkiem włoskie potrawy.

Czerwonoarmiści spotykający go na placu obozowym znali jego ulubione powiedzonko: »Tutti caputi«, sami z daleka wołali do niego: »Ojczulku Padre, tutti caputi!«, i uśmiechali się, jakby te słowa dawały nadzieję. Nazywali go »ojczulkiem Padre«, myśląc, że padre to imię”.

(Wasilij Grossman, Życie i los, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2009)

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »



Fala Copyright © by Agape. Wszystkie prawa zastrzeżone  
Wykonanie: Strony www, pozycjonowanie Warszawa