Agape - Agencja doradcza i wydawnicza

Poradniki Agape Poradnia językowa

Facebook Agape

Custom i content publishing

Twitter

Blog Agape o custom publishing

Blog Agape o newsletterach

Blog Agape o komunikacji i mediach

Kontakt

English






Tadeusz Baranowski, Agape, 23 czerwca 2009
Polskie pułapki

Pisanie, że język polski jest pełen pułapek, byłoby truizmem, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę temat tego cyklu, który w całości poświęcony jest właśnie językowym pułapkom. Jeżeli my, używający polszczyzny jako języka ojczystego, miewamy problemy, jak trudno musi być cudzoziemcom, którzy uczą się naszej mowy!

Polskie pułapki

Podstawowe trudności są oczywiste, bo występują przy nauce każdego języka obcego, bez względu na to, jaki jest język ojczysty ucznia i jakiego nowego języka chce się nauczyć. Kłopoty sprawia fonetyka – nawet jeśli wymowa pojedynczych znaków jest taka sama, jak np. w czeskim czy hiszpańskim, to dochodzi trudna kwestia czytania dwuznaków, takich jak: „cz”, „sz”, „dz”, „rz”. Wielu obcokrajowcom trudno jest wymówić słowa zwane „szeleszczącymi”. Są też głoski niewymawialne dla bardzo wielu Polaków, więc nie dziw, że i nowi użytkownicy polszczyzny z trudem sobie z nimi radzą – nosówki („ą”, „ę”).

Mało czasów, dużo koniugacji
Dużym problemem przy nauce polskiego jest kwestia odmiany. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie jest to język łatwy – dziesięć grup koniugacyjnych (a z bardziej drobiazgowym podziałem – nawet osiemnaście), skomplikowane zasady deklinacji. Szczęściem dla uczących się polskiego jest niewielka liczba czasów – trzy, w porywach do czterech, jeżeli ktoś ma to szczęście, że zetknie się z rzadko dziś używanym czasem zaprzeszłym. Dla porównania – w języku angielskim czasów jest szesnaście. Ale nie ma w nim za to deklinacji, a koniugacja jest bardzo prosta i regularna.





Cudzoziemcy w Szczebrzeszynie
Złudną drogą przy nauce języka polskiego jest kierowanie się logiką. Zawiłości odmian i morze oboczności oraz wyjątków powodują, że cudzoziemcowi wyjątkowo trudno domyślić się, jaką formę będzie miało dane słowo w danym przypadku czy liczbie. Pozorne analogie często prowadzą na manowce, wielu rzeczy trzeba się po prostu nauczyć na pamięć.

Nieprzebranym źródłem zabawnych przykładów pomyłek i błędów obcokrajowców uczących się języka polskiego, jest blog wszczebrzeszynie.blog.pl. Jego autorka Aneta Kamińska, urodzona w słynnym Szczebrzeszynie poetka i tłumaczka ukraińskiej poezji, od lat utrzymuje się z uczenia cudzoziemców polskiego. Podczas lekcji robi notatki i ciekawsze wpadki swoich uczniów publikuje w internecie.

Złudne analogie
Istotną grupą wśród tych wpadek są właśnie pomyłki związane z podążaniem za pozornymi analogiami. Już w pierwszych wpisach na tym blogu pojawia się, powracający co jakiś czas, problem jednego z uczniów, Austriaka, który dość dobrze opanował język polski i nie ma kłopotów z porozumiewaniem się. Nie może jednak dojść do ładu z odmianą męskich rzeczowników o pozornie żeńskich końcówkach – jak refren powraca więc słowo „podnajemca”. Przez analogię do innych męskich rzeczowników uczeń uparcie tworzy narzędnik „podnajemcem” zamiast „podnajemcą”.

Inna uczennica, Niemka, podczas lekcji stopniowania od wyrazu „łatwy” utworzyła stopień wyższy „łatwszy” (per analogiam do np. „krótszy”, „większy”). Poprawiona przez nauczycielkę, po chwili od przymiotnika „świeży” utworzyła stopień wyższy „świeżejszy”, tym razem analogiczny do „łatwiejszego”. Z punktu widzenia cudzoziemca obie grupy spółgłoskowe są ekstremalnie trudne do wymówienia, więc tłumaczenie, że „łatwszy” się wymawia trudniej niż „świeższy”, zupełnie nie działa...

W odmianie czasowników również czają się trudności i fałszywe analogie. Na przykład od czasownika, który w bezokoliczniku brzmi „jechać”, najłatwiej byłoby utworzyć formę pierwszej osoby liczby pojedynczej „jecham”, jak robi jeden z bohaterów bloga. Jest ona analogiczna do tychże form wielu czasowników, np. „wąchać”, „jadać”, „rzucać”. Podobny problem pojawia się na przykład przy czasowniku „pracować”, od którego najłatwiejsze do utworzenia – a jednak, ku zaskoczeniu cudzoziemskich adeptów polskiej mowy, niewłaściwe – są formy „pracowam”, „pracowasz”, „pracowa”.

Dunia czy Dańczycy?
Zaskakujących słów jest w polszczyźnie bardzo wiele. Trudne, bo różnorodne, są również, na przykład, nazwy mieszkańców różnych krajów. Mieszkaniec Austrii to Austriak, dlaczego zatem na mieszkańca Hiszpanii nie mówimy „Hiszpaniak”? Czemu w Danii mieszkają Duńczycy a nie „Dańczycy”?

Groźnymi dla cudzoziemców pułapkami są też analogie do innych języków. Wiele wyrazów brzmi trochę podobnie, a oznacza zupełnie co innego. Jeden z bohaterów wszczebrzeszynie.blog.pl, Izraelczyk, uparcie nazywał okno słowem „winda” przez skojarzenie z angielskim rzeczownikiem „window”.

Polskiego trudny!
Kiedy mamy problem z nauką obcego języka i sami wpadamy w zagraniczne pułapki, warto pomyśleć o tym, jak niezwykle trudny jest nasz język dla jego nowych użytkowników. Gdyby stworzyć obiektywne kryteria i zrobić międzynarodowy ranking języków pod względem łatwości uczenia się, polski, choćby ze względu na liczne niekonsekwencje, na pewno nie znalazłby się w czołówce. Bo, jak powiada jedna z uczennic Anety Kamińskiej: „Polskiego jest bardzo trudny!”

Ten artykuł ukazał się w „Biuletynie o Biuletynach”, jedynym newsletterze w Polsce poświęconym wyłącznie biuletynom firmowym i branży custom publishing. Zaprenumeruj newsletter bezpłatnie »

Sonda Agape
Jak często wprowadzają Państwo zmiany do biuletynu:
tylko na wyraźną prośbę czytelników
gdy spada zainteresowanie biuletynem
systematycznie
gdy mamy nową koncepcję

Wyniki Pozostałe sondy


Agape w liczbach




Klienci o nas



Fala Copyright © by Agape. Wszystkie prawa zastrzeżone  
Wykonanie: Strony www, pozycjonowanie Warszawa