![]() ![]() |
|||||
serwisie artykułach | |||||
| O nas Aktualności Usługi Klienci Newsletter Konkurs Biuletynów Firmowych Książki i poradniki Artykuły Poradnia językowa Napisali o nas Linki Kontakt |
Tadeusz Baranowski, Agape, 19 sierpnia 2008 Po ulicach mego miasta mknę Nazwy niektórych ulic potrafią zaskakiwać i nie zawsze ich odmiana jest oczywista. Często wynika to z lokalnej tradycji, którą przecież nie każdy zna. ![]() Komary na Mokotowie Innym problemem jest rozpoznanie, czy w nazwie ulicy mamy do czynienia z rzeczownikiem (zazwyczaj nazwiskiem), czy przymiotnikiem. Nieaktualny już przykład to ulica Komarowa w Warszawie, w latach 90. ubiegłego stulecia przemianowana ponownie na Wołoską. Wiele osób, w tym nawet mieszkańcy okolic, sądziło, że to przymiotnikowa nazwa, pochodząca od owadów (culicidae), rzekomo obficie występujących na Mokotowie... Mówiono więc „szpital przy Komarowej”. W rzeczywistości ulicę nazwano na cześć radzieckiego kosmonauty, Władimira Komarowa, którego nazwisko – jak to nazwiska w nazwach ulic – pozostawało nieodmiennie w dopełniaczu („szpital przy Komarowa”). ![]() ![]() Czy Cyprysow był Rosjaninem? ![]() ![]() O ulicy Święty Marcin Nazwą ulicy, która często dostarcza emocji osobom spoza Poznania, jest tamtejszy Święty Marcin. Przyzwyczajeni, że imię patrona ulicy zawsze jest w dopełniaczu (jak wyżej np. Komarowa), ludzie nagminnie robią błąd i mówią o poznańskiej ulicy Świętego Marcina. Trudno im wytłumaczyć, że takiej ulicy nie ma i że ta nazwa występuje w mianowniku. Łatwo nasuwają się fałszywe analogie – ulica św. Bonifacego w Warszawie, św. Sebastiana w Krakowie czy choćby, położona także w Poznaniu, ulica św. Szczepana. Powód nietypowej formy wynika – jak to zwykle bywa z takimi wyjątkami – z historii tego miejsca. Nazwa ulicy wywodzi się od osady, która powstała w XII wieku w okolicach kościoła św. Marcina. Na wieś tę mówiono „Święty Marcin”. I tak już pozostało. Nazwy ulic, podobnie jak nazwy miejscowości i niektóre nazwiska, często odmieniają się inaczej, niż można by się tego spodziewać. Sztywne reguły nie wszędzie sięgają – czasem ważniejsza od nich jest tradycja. Nie można się też dać zmylić pozorom! Tadeusz Baranowski Agape |
|
|||